| Niedziela, 24 stycznia 2010
Dizajn po brytyjsku
Co czytają inni
Rzadko się zdarza, aby w dzisiejszych
bezpruderyjnych czasach album poświęcony
kobietom mógł wywołać zamieszanie
na rynku i dyskusje krytyków.
Wszystko już widzieliśmy, wszystko znamy,
a jak nie znamy, to włączamy komputer.
Ale książka Stephena Bayleya wywołała
wśród brytyjskich recenzentów furorę.
Albo furię, zależy z jakiej perspektywy
patrzymy.
Bayley, historyk projektowania i autor
prac dotyczących architektury, współtwórca
londyńskiego Design Museum, które
ufundował Terence Conran, wpadł na pomysł,
by ocenić kobietę jako projekt właśnie.
Jak sam przyznaje, nie była to wyłącznie
jego koncepcja – tom „Woman as design”
(Conran Octopus) pewnie by nie powstał,
gdyby nie uwaga jego żony, dotycząca
możliwości zanalizowania skomplikowanej
budowy anatomicznej niewiasty pod kątem
produktu. Zadanie ciekawe, ale ryzykowne,
o czym Bayley przekonał się niebawem,
gdy do skóry dobrały mu się feministki.
Na froncie tej luksusowo wydanej
książki (elegancka biała obwoluta z wytłoczonym
zarysem kobiecych kształtów,
gruba tektura okładki, sztywny papier,
szlachetne kolory druku, świetne całostronicowe
reprodukcje), tuż nad tytułem,
znajduje się swoiste objaśnienie: „Before
behind between above below”. To fragment
Elegii XIX „Na idącą do łóżka” Johna
Donne’a: „Pozwól dłoniom, niech błądzą
jako dwaj włóczędzy/ Z tyłu, z przodu,
powyżej, poniżej, pomiędzy”. Interesujący
podział, tyle że Bayley, który uważa
kobiece ciało za „majstersztyk [...]
GRZEGORZ SOWULA
|