„W związku z trafiającymi do nas zapytaniami oświadczam, iż Firma Księgarska Jacek Olesiejuk Sp. z o. o. nie była i nie jest dostawcą [...]
Wyświetlono 25% materiału. Całość materiału zawiera 462 znaków.
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1.
Abonenci Biblioteki Analiz Sp.
z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem
Rynku Książki zaloguj
się
2.
Dostęp czasowy. Płatność za pośrednictwem
usługi SMS
Czas dostępu
Opłata za dostęp
Opis
15 minut
9.00 zł netto (10.98 PLN brutto)
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści
koddm1 pod numer:
79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej. Wykupiony kod zapewnia dostęp do materiałów z tego komputera (bądź
do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
3.
Dostęp terminowy. Płatność kartą
płatniczą lub przelewem
Za dostęp czasowy i terminowy do archiwum naszych tekstów mogą Państwo
zapłacić za pomocą karty płatniczej lub przelewu bankowego.
Najpierw zostaną Państwo poproszeni o zarejestrowanie się w naszym serwisie,
a następnie:
Płatność kartą płatniczą: po udanej autoryzacji transakcji
od razu otrzymają Państwo dostęp na interesujący Państwa czas.
Po opuszczeniu naszego serwisu ponowny dostęp do materiałów uzyskają
Państwo po zalogowaniu się aż do czasu upłynięcia czasu, na jaki
wykupili Państwo dostęp.
Przelew bankowy: po otrzymaniu złożonego przez Państwa
w serwisie zamówienia i uznaniu środków na rachunku bankowym Biblioteki
Analiz skontaktuje się z Państwem nasz pracownik celem ustalenia
momentu, od jakiego życzą sobie Państwo uzyskać dostęp do archiwum
naszych tekstów. Numer rachunku bankowego podany jest w potwierdzeniu
zamówienia wysyłanego na podany przez Państwa adres e-mail.
Niniejszym oświadczam, że nie zakupiłem w żadnej sieci sklepów detalicznych książki "Zaginiony symbol". Co jest równoznaczne z faktem że nie skorzystałem z żadnej z cenowych promocji oferowanych przez wydawców ani ich dystrybutorów.
Widziałem jednak Panią Kowalską z drugiego piętra jak wysiadała z samochodu z zakupami z firmy [---] ze wspomnianą książką pod pachą.
Współczuję Panie Krzysztofie.
Troszkę uczciwości w stosunku do innych. To oświadczenie mnie rozbawia jak i to wcześniejsze, dziękuję za poprawę humoru. Ma pan kalkulator? Nie, to coś panu przeliczę:Detal 44,90zł - 26,73% daje właśnie w przybliżeniu 32,90zł., detal 44,90zł - 42,32% daje około 25,90zł czyli WASZĄ cenę w marketach REAL i Biedronka nie wspomnę o Carefour. Wiem jak ustala się ceny w marketach i na jakich zasadach dostarcza się książki. O takim rabacie księgarz może pomarzyć, a i hurtownie nie osiągają takich poziomów. To Pan nazywa normalnym rynkiem i uczciwością handlową? Tylko pogratulować. No cóż widać że Taką firmę jak FKJO nie stać na nic bardziej oryginalnego jak tylko zwiększyć rabat. Żenujące, wiedząc że i tak ten tytuł będzie hitem. Może obawa przed działaniami innych uczciwych firm i ich zaangażowaniem w sprzedaż posunęła do takich rozwiązań? Po prostu nie wytrzymaliście presji. Jak może czuć się teraz czytelnik: cena na książce a w markecie. Czyli wydawca żeruje na czytelnikach. Brawo. Każdy niech sam przemyśli jak został potraktowany i wyciągnie wnioski.
przepraszam bardzo a co komu do rabatów... i kanałów sprzedaży... rynek m.in. polega na tym, że do różnych grup docelowych (czytaj: różnym kanałami) dopasowuję sie cene. czyż nie?? chlbn albo kupie w Tesco albo kupię w Piotr i Pawel i za ten sam chleb zapłacę pewnie dwa razy tyle w Piotr i Paweł niż w tesco. bo to kompletnie inne sklepy o innej klienteli... i co? ma byc oto afera??. tak wiec FKJO jesli wstawilo \"Symbol...\" do biedronek i do tesco i do media mediamartk i gdzie tam jeszcze to swietnie! zrobili inną cenę? oczywiście! dziwiłbym sie gdyby nie zrobli innej ceny! bo dopiero wykazali by sie indolencją. a na koniec dnia im wiecej trafi ksiazek do ludzi tym lepiej... może chetniej siegnal po kolejna. a z drugiej strony dlaczego tylko emipk ma zarabiać na tej książce?? biedronek jest 1500, empikow jest 140... hhhmm... brawo FKJO! tak więc proszę cut the bullshit i przestancie liczyć pieniadze w cudzych kieszeniach... potraficie lepiej?? to sie wezcie do roboty!
Brawo za świetne porównanie, stawiać książkę na równi z chlebem lub marchewką. Dużo mi to już mówi o osobie która to napisała. Cenę dopasowuje się do konkretnego odbiorcy, tak ale na poziomie planowania ceny DETALICZNEJ czyli takiej jaką jest skłonny zapłacić dany odbiorca produktu. Życzę żeby osoba tak broniąca FKJO kupiła kilka produktów dużo, dużo drożej i wtedy zobaczymy jakie będzie miała odczucia w stosunku do producenta jak i sprzedających.
A jak ma się czuć księgarz i czytelnik? Dla kupującego rachunek jest prosty - księgarz zarabia po 20zł na książce i jeszcze narzeka. Wydawca to dopiero zły człowiek, zarabia taaaakie kokosy na czytelniku. Tak powstanie przeświadczenie o innych tytułach. Czy trafi więcej książek do czytelników? Niekoniecznie. Klient przyzwyczajony do takich praktyk będzie czekać na kolejne takie promocje i można się nie doczekać...lub przeczyta jeden tytuł raz w roku. Ooooo to wtedy czytelnictwo wzrośnie że hej.
Są inne metody sprzedaży, nie tylko obniżenie ceny sprzedaży. To najprostsza metoda, bez wysiłku. Są takie firmy w Polsce, które umieją zorganizować promocję i wykorzystać inne narzędzia sprzedaży. Tą akcje nazwałbym "Tanią książką" ale nie trafioną z tytułem. Księgarnie, hurtownie powinny zwrócić do FKJO książki (jeśli mieli prawo zwrotu i to może być przykre bo nie wszyscy mieli) i niech FKJO zostanie z pozostałym nakładem mogąc kontynuować akcję "Tanią książkę". Miękka oprawa powinna zostać w taki sam sposób sprzedana przez współwydawcę - Sonię Dragę. Może nie zarobiłaby na tym tytule ale na pewno FKJO poczuło by "wolny rynek" w ich rozumieniu zostając z dużą częścią niesprzedanego nakładu.
Wielka mi sztuka po negocjować z sieciami posiadającymi kilka set/tysięcy punktów, zaproponować produkt prawie za połowę jego ceny, zapakować palety i wysłać. No to się napracowali.... Są inni którzy docierają do mniejszych punktów i naprawdę muszą się napracować żeby sprzedać. Wtedy można powiedzieć że się handluje. I to jest sztuka.
moglem porównac do telefonów komorkowych, samochodow, ryzu... czegokolwiek. ksiażka to po prostu produkt jak kazdy inny a nie jakies świętość.
zbudowenie nowego kanały sprzedaży ksiazki to doskonala promocja i pomysl... cena jest tutaj drugorzędna.
a uwaga o czytelnictwe... sorry ale co to kogo obchodzi. na pewno nie wydawce, na pewnoe nie hurotwnika. wazne rzeby kupowali. ksiegarze stracili monopol na handel ksiazakmi i bradzo dobrze. a dlacego stracili?? bo nie potrafia zapewnic sprzedaży...
regualcja rynku?? już byli tacy co chcieli regulować. i co im z tego wyszlo?? rynek sie sam potrafi regulować.
bojkot?? a moze strajk?? głodówka?? niech pan panie henasek się zlituej i zastanowi co Pan pisze. pan wiedze jest ksiegarzem. niech Pan sie zatem wezmie do roboty i pokombinuje jak sie odnalezc na rynku w nowych czasach. a nie ma pretensje do FKJO, ktora robi swoje.
a moze Pan zarzada odszkodowania od rzadu za straty?? to by bylo podobne do prezentowanego przez Pana rozumowania.
a poco komu ksiegarnie? jest tyle miejsc i sposobow zeby sprzedawac ksiażki ze ksiegarnie sa na prawde kawaleczkiem rynku. a dal wydawcy / dysrybuotra jest wazne dojsc z produltem do klienta. ksiegarnie stracily monopl na sprzedaz ksiazek i bardzo dobrze. ja kupuje ksiazkei razem z zakupami sprzywczymi, ktre zamawiam w jednym ze sporzywczych sklepow interntowych - polecam kazdemu.
to nie fkjo jest winna, to wydawca , nie podpisał odpowiedniej umowy ,nie zastrzegł sobie nic co tyczy ceny. jeżeli biedronka sprzedaje ksiazke z 58% upustem od detalu, to powstaje pytanie( biorac pod uwage,ze fkjo lub jakas inna za darmo tego nie robiła)to ja pytam jaki narzut ma wydawca jezeli polowe nakladu sprzedał mniej wiecej za 30%-w tym koszty wydania. cos mi sie wydaje ,ze to jakies lewe nakłady ktos tu sprzedaje. tak dalej drodzy wydawcy , wiecej błota na rynku zróbcie, tylko,zeby was to bagno nie wciagneło. oczywiście ,ze ksiagarze powinni zwrócić egzęplarze których nie sprzedadza.ciekawy jest równiwz tytuł artukułu "fkjo dostarczyła ksiazki ,a nie sprzedała-czyli jezeli dostarczyła to detalista majac tytuł za darmo sprzedawał jak chciał :):):)
Chory rynek ksiegarski dotarł również do nas ale nie ze wschodu tylko z ... zachodu.Rzeczywiście wydawcy w sposób "sufitowy" ustalają ceny katalogowe książek, które nijak się mają do poniesionych kosztów i założonego zysku.Dlaczego do dzisiaj nie ma w Polsce Ustawy o książce, tak jak np.: we Francji czy w Niemczech i wtedy takie numery, jak wykręca księgarzom Firma Olesiejuka przeszły by do historii. A może by tak rozważyć w srodowisku ksiegarskim bojkot Firmy Olesiejuka- niech sobie handluje z Biedronką i innymi marketami.Podejrzewam, że księgarzom nie zależy na wysokich cenach katalogowych windowanych przez wydawców aby mozna było odpuścić marketom. Najgorzej na tym wychodzą Ci, którzy podjęli się trudnego fachu księgarskiego. W przypadku "zaginionego symbolu" cena katalogowa w księgarniach oscylowała w granicach ustalonych przez Wydawców czyli 44,90 za egz.a w takiej np.:Biedronce- 25,99 zł.Wniosek dla postronnego obseratora jest jeden, że księgarz chciał zarobić prawie 20 zł więcej od marketu. Czy tak było rzeczywiście, otóż nie, księgarz otrzymywał rabat od ceny katalogowej i jego zakup w hurtowni był cenowy wyższy od detalu w Biedronce. Czy to jest normalny rynek ? Czy księgarz miał szansę kupić w Firmie Olesiejuka książkę po takiej cenie aby sprzedać ją po 25,99 zł i jeszcze zarobić na utrzymanie ksiegarni. Odpowiadam, że nie i z tą chorobą należy walczyć. Bojkot Firmy Olesiejuka by się przydał, może w końcu Firma a w szczególności Jej dyrektor Krzysztof Zimny ucywilizują się na rynku.
pozdrawiam
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*)
są wymagane.
Sondaż
Pytanie skierowane jest do wydawców. Jak będą państwo ustalali cenę książki po 1 stycznia 2011?
Kolejna, piąta już, edycja „Raportu o książce katolickiej”. Jego autorami – podobnie jak w latach ubiegłych – są publicysta katolicki Jerzy Wolak, który odpowiadał za charakterystykę bieżącej oferty wydawniczej, i Kuba Frołow, ...
Dwunasta edycja sztandarowej publikacji Biblioteki Analiz. W pięciu tomach omówione zostały najważniejsze zagadnienia dotyczące funkcjonowania polskiej branży wydawniczo-księgarskiej.
Historyjka Stephenie Meyer
o nowonarodzonym wampirze
czyli „Drugie życie Bree
Tanner”, rzecz o drugoplanowej postaci
ze „Zmierzchu” tej samej autorki, już po
miesiącu ...
Pierre Dukan w „Nie potrafię
schudnąć” namawia, by jeść
i próbować każde dostępne
białko. No, dobrze, ale co zrobić, gdy zaraz
przychodzi ochota na żółtko?