"Magazyn Literacki KSIĄŻKI" nr 141
|
Pismo istnieje na rynku od 1992 roku, wcześniej funkcjonowało pod tytułem "Magazyn Literacki". Dziś "Magazyn Literacki KSIĄŻKI" to profesjonalny miesięcznik poświęcony rynkowi wydawniczemu i księgarskiemu, skierowany do wszystkich miłośników książek, księgarzy, bibliotekarzy, wydawców i dystrybutorów książek. Co miesiąc "Magazyn" odnotowuje najistotniejsze wydarzenia branżowe, jest również cennym przewodnikiem po nowościach wydawniczych. W każdym numerze recenzujemy ok. 100 nowych tytułów, prezentujemy listę bestsellerów, listę bestprinterów, zamieszczamy porównanie cen książek w różnych kanałach dystrybucji. Dużym zainteresowaniem Czytelników cieszą się publikowane na łamach miesięcznika wywiady. Dla księgarzy i bibliotekarzy "Magazyn Literacki KSIĄŻKI" stanowi ważny informator o bieżącej ofercie tytułowej, dla wydawców - źródło informacji o działaniach konkurencji. Od 2004 roku nasza redakcja przyznaje Nagrody "Magazynu Literackiego KSIĄŻKI".
|
 |
W numerze 141, 2008-06-27 |
 |
Piątek, 27 czerwca 2008 Era Pottera i czas zmian
Rynek książki dla dzieci i młodzieży Na naszych oczach zamyka się pewna epoka w dziejach rynku książki dziecięcej:
Era Pottera. Ponad 320 milionów sprzedanych na całym świecie egzemplarzy z
pewnością nie wyczerpuje potencjału cyklu, fakt pozostaje jednak faktem – nowych
tomów już nie będzie! Oczywiście: czekają nas nadal premiery kolejnych
ekranizacji, które podkręcą licznik, pojawią się specjalne edycje, zestawy i
„klocki”. J.K. Rowling obiecuje także specjalną encyklopedię poświęconą światowi
„Harry’ego Pottera”. Niejedna złotówka i dolar, i juan, i euro za sprawą HP do
kieszeni producentów jeszcze z pewnością wpłynie. W najlepsze będzie przecież
jeszcze trwać szał licencyjny na gadżety „potterowe”.
W Polsce trwa
jeszcze sprzedaż 650-tysięcznego nakładu ostatniego tomu cyklu opublikowanego
przez Media Rodzina. Ale warszawskiego „potterowego” biura tego wydawcy już nie
ma…
|
Piątek, 27 czerwca 2008 Świetny rok dla pośredników
Ranking dystrybutorów 2008 - Temat numeru Według szacunków Biblioteki Analiz, obroty największych dystrybutorów książek
wzrosły w 2007 roku o ponad 9 proc. (pod uwagę bierzemy wyniki dwudziestu
największych przedsiębiorstw). To tyle samo, co sprzedaż książek przez
wydawnictwa (wzrost z 2,36 mld zł do 2,57 mld zł). Ważna zmiana w porównaniu do
rankingu z 2007 roku to spadek Azymutu z miejsca drugiego na czwarte.
Na
pierwszym miejscu umocniła się Firma Księgarska Jacka i Krzysztofa Olesiejuków z
przychodami ze sprzedaży 154,95 mln zł (wzrost o prawie 12 proc.). Co ciekawe,
bracia zmniejszyli zarazem liczbę tytułów w swojej ofercie — z 32 tys. do 30
tys. Znacząco wzrosły kapitały własne — z 36,93 mln zł do 49,47 mln zł. Rok 2007
firma zamknęła zyskiem netto w wysokości 12,52 mln zł. Parametry te czynią z
niej dystrybutora, który nie tylko najdynamiczniej się rozwija, ale także
konsekwentnie umacnia pozycję na trudnym rynku, osiągając przy tym dwucyfrową
rentowność. Warto dodać, że dla osiągnięcia takich wyników konieczne stało się
zwiększenie zatrudnienia o 20 proc. — z 98 do 121 osób. Olesiejukowie odważnie i
konsekwentnie inwestują — w nowoczesne magazyny i linie kompletacyjne. Dziś to
bezsprzecznie najlepiej wyposażona technologicznie hurtownia książek w Polsce.
„Dla wielu jesteśmy firmą wzorcową. Byli tu wydawcy z Austrii i Australii,
mówili, że u nich tak zorganizowanych firm nie ma”, chwalił się w kwietniowym
numerze „Magazynu Literackiego KSIĄŻKI” Krzysztof Olesiejuk.
|
|
Piątek, 27 czerwca 2008 Ostatnia ofiara Katynia
Tadeusz Kisielewski - Rozmowa numeru Stał się pan szerzej znany dzięki trzem książkom o tragedii w Gibraltarze, w
których przedstawia pan wyniki swoich badań nad zagadką śmierci gen. Władysława
Sikorskiego. Teraz zwraca nam pan uwagę na zbrodnię katyńską. Co łączy te dwie
sprawy?
Rzeczywiście, moje wcześniejsze książki poświęcone
współczesnym stosunkom międzynarodowym zainteresowały jedynie moich kolegów
zajmujących się tą dziedziną. Dopiero ostatnia, czyli „Schyłek Rosji”, spotkała
się z szerszym odbiorem, co niewątpliwie wiąże się z tym, że czytelnicy
skojarzyli nazwisko jej autora z książkami o generale Sikorskim. Powracając do
pańskiego pytania, wiele osób od samego początku podejrzewało, że istnieje jakiś
związek między zabójstwem polskiego premiera a zbrodnią katyńską. Pierwszym,
który to insynuował był Joseph Goebbels, minister propagandy Rzeszy, który
nazwał Sikorskiego ostatnią ofiarą Katynia. Badając sprawę zamachu w Gibraltarze
natknąłem się na kilkadziesiąt poszlak wskazujących, że rozkaz przeprowadzenia
tego zamachu wydany został w Moskwie. Wtedy zacząłem się zastanawiać nad
związkiem Gibraltaru i Katynia. Ostatecznie, opierając się właśnie na tych
poszlakach, uzupełnionych analizą międzynarodowej sytuacji strategicznej w
latach wojny i generalnych celów prowadzenia tej wojny przez poszczególne
strony, sformułowałem następującą hipotezę. Stalin doskonale wiedział, że sojusz
demokracji Zachodu z ZSRR jest absolutnie nienaturalny, wymuszony wspólnym
zagrożeniem i zaniknie po ustaniu tego zagrożenia. Wiedział również, że zarówno
Churchill jak i Sikorski mieli swoje opozycje, które uważały politykę obu
premierów za zgubną i dążyły do ich obalenia, aby następnie doprowadzić do
odwrócenia sojuszy i wspólnego z Niemcami marszu na Moskwę. To tylko w
podręcznikach, zarówno na Wschodzie jak i na Zachodzie, przedstawia się
alianckie elity rządzące jako monolit, całkowicie oddane walce z Niemcami.
Tymczasem opozycje brytyjska i polska istniały i były zgodne ze swoimi rządami
najwyżej w tym, że należy doprowadzić do obalenia Hitlera i osłabienia Niemiec.
Za głównego wroga uważały bolszewizm i w celu jego pokonania chciały połączenia
sił z takimi zdenazyfikowanymi i osłabionymi Niemcami. Tego bał się Stalin,
który dodatkowo wiedział o tajnych kontaktach aliancko-niemieckich. Przy czym,
co ważne, nawet jeśli niespecjalnie obawiał się odwrócenia sojuszy przed
ostatecznym pokonaniem Niemiec, to musiał mieć świadomość, że natychmiast po ich
pokonaniu państwa zachodnie zachcą się od niego odciąć, a nawet podjąć próbę
realizacji programu opozycji.
|
|
Piątek, 27 czerwca 2008 Kiedy cytat, kiedy plagiat? - Czego nas uczą wyrok (15)
Książka i prawo Dorobek nie tylko polskiego, ale i światowego
orzecznictwa w zakresie prawa
cytatu nie jest zbyt obfity, jeśli nie ubogi. A szkoda, bo w ten sposób wiele problemów związanych z prawem cytatu pozostaje jedynie przedmiotem dywagacji doktryny, nie mając praktycznego przełożenia
na sądowe rozstrzygnięcia sytuacji „z życia wziętych”, wyznaczające linię interpretacji
przepisów prawa autorskiego, które
zarówno na gruncie poprzednio obowiązującej
ustawy, jak i ustawy obecnej rodziły i rodzą szereg wątpliwości. Tym bardziej warto pochylić się nad tymi orzeczeniami, które prawa cytatu wprost dotyczą.
|
Piątek, 27 czerwca 2008 Mały Książę - Antoine de Saint-Exupéry
Najważniejsze książki XX wieku Bohater tej filozoficzno-poetyckiej baśni stał się postacią przysłowiową, personifikacją
poszukiwania prawdziwego piękna, przyjaźni i miłości.
Jest on chłopcem, który przybywa na Ziemię z maleńkiej planety noszącej nazwę B-612. Mały Książę był na niej samotny, a kiedy wyrosła tam piękna róża, zakochał się w niej. Ale róża była kapryśna, a jej nieszczerość
raniła bohatera, który postanowił wyruszyć w podróż po innych planetach, równie małych albo jeszcze mniejszych niż jego. Spotykał na nich dziwnych osobników, na przykład Króla, który pragnął panować a nie miał nad kim; Próżnego pragnącego być podziwianym; Pijaka, pijącego po to, żeby zapomnieć, że mu wstyd że pije; Bankiera liczącego gwiazdy i wyobrażającego sobie, że są jego własnością. Nabrał przekonania, że dorośli są bardzo dziwni i śmieszni. Po przybyciu na Ziemię błądził w poszukiwaniu
przyjaźni. Zaintrygowała go rozmowa z lisem, od którego dowiedział się, co to znaczy zostać „oswojonym”. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Na Saharze poznał
pilota, narratora opowieści (porte parole
autora). Musiał on awaryjnie lądować na pustyni i zreperować samolot w ciągu kilku dni, żeby nie umrzeć z pragnienia. Jemu to właśnie Mały Książę opowiedział swoją historię
i w nim znalazł przyjaciela. Postanowił jednak powrócić na swoją planetę, do róży. Jego podróż nauczyła go, że odpowiedzialność
za drugą istotę jest najważniejsza. Aby powrócić, namówił żmiję, żeby go ukąsiła. Jego ciało było za ciężkie do odbycia drogi powrotnej. Musiał więc je pozostawić, a więc według ziemskich kryteriów – umrzeć.
|
|
Piątek, 27 czerwca 2008 Użyteczne acz ograniczone
Co czytają inni Gdy rok czy dwa temu natrafiłem w jakiejś
księgarni na opasły tom wyliczający
„1001 filmów, które muszę obejrzeć przed śmiercią”, wiedziałem, że z pewnością
ktoś uczynny będzie chciał mi podsunąć
również obrazy, utwory muzyczne, książki. Są, a jakże. Wyliczanki obejmują między innymi hity na DVD, ikony architektury,
wskazówki dotyczące zarówno techniki pisania jak wynajdywania pomysłów,
pytania dla fanów nocnych seansów filmowych (?), zwierzęta, jakie można napotkać
w mieście, gotowe ilustracje, rodzinne
wycieczki, wzory do szycia narzut (!), piosenki dla ulicznych grajków (!!), zastosowania octu (!!!). Zastanowił mnie tomik dla dzieci „Would they love a lion? 1001 questions and answers” – myślę, że to stanowczo za mało, dociekliwość malców
jest nieograniczona.
|
|
|
 |
|
Archiwum “Magazynu Literackiego KSIĄŻKI" |
|
 |
 |
| Subskrybuj nasz
newsletter |
| Jeśli chcesz być informowany o aktualnościach,
podaj swój adres e-mail. |
|
|
|
|
|
 |
|
Bestsellery “Magazynu Literackiego KSIĄŻKI" |
|
|
|
|
| Bohater „Nieznanych przygód
Mikołajka” spółki René
Goscinny & Jean-Jacques
Sempé dowiaduje się, że biorąc udział
w gazetowym konkursie wygrać można
samochód. Ponieważ ... |
|
|
|
|
|
| Na bohatera „Mariny” Carlosa
Ruiza Zafona monotonia
codziennej prasy działała
kojąco. „Czytanie o cudzych problemach
– dowiadujemy się – pozwala znakomicie
zdystansować ... |
|
|
|
|
|
| „Dom nad rozlewiskiem”
Małgorzaty Kalicińskiej
przepoczwarza się obecnie,
za sprawą pewnej kulturotwórczej gazety,
w „Kuchnię znad rozlewiska”. Tamże
przepisy na życie ... |
|
|
|
|
|
 |
|
 |
|
|
|