"Magazyn Literacki KSIĄŻKI" nr 143
|
Pismo istnieje na rynku od 1992 roku, wcześniej funkcjonowało pod tytułem "Magazyn Literacki". Dziś "Magazyn Literacki KSIĄŻKI" to profesjonalny miesięcznik poświęcony rynkowi wydawniczemu i księgarskiemu, skierowany do wszystkich miłośników książek, księgarzy, bibliotekarzy, wydawców i dystrybutorów książek. Co miesiąc "Magazyn" odnotowuje najistotniejsze wydarzenia branżowe, jest również cennym przewodnikiem po nowościach wydawniczych. W każdym numerze recenzujemy ok. 100 nowych tytułów, prezentujemy listę bestsellerów, listę bestprinterów, zamieszczamy porównanie cen książek w różnych kanałach dystrybucji. Dużym zainteresowaniem Czytelników cieszą się publikowane na łamach miesięcznika wywiady. Dla księgarzy i bibliotekarzy "Magazyn Literacki KSIĄŻKI" stanowi ważny informator o bieżącej ofercie tytułowej, dla wydawców - źródło informacji o działaniach konkurencji. Od 2004 roku nasza redakcja przyznaje Nagrody "Magazynu Literackiego KSIĄŻKI".
|
 |
W numerze 143, 2008-08-11 |
 |
Poniedziałek, 25 sierpnia 2008 Zostało z uczty bogów - Temat numeru
Najsłynniejsze procesy branzy wydawniczej Dostałam za zadanie stworzenie na kilku kartach swoistego wydawniczego pitawalu — opisu czy choćby wzmiankowania o najsłynniejszych procesach, które „wstrząsnęły” branżą wydawniczą. Zadanie niełatwe, bo jak tu odnieść się do tego całego sądowego bogactwa, tych wszystkich spraw, choćby tylko najbardziej interesujących czy spektakularnych, inicjowanych przez wydawców czy przeciwko nim. Siłą rzeczy musiałam dokonać selekcji — po pierwsze wybrałam sprawy, które: a) wzbudzały najwięcej emocji ich uczestników lub obserwatorów oraz medialnej gorączki lub b) miały wpływ na kształtowanie się interpretacji przepisów oraz wyznaczały kierunki orzecznictwa. Po drugie piszę wyłącznie o sprawach, które toczyły się w nowym systemie prawno-gospodarczym, pomijając szereg dawnych sądowych „afer” wydawniczych, a było ich sporo, głównie konfliktów na tle prawa autorskiego, które — niejednokrotnie będąc przedmiotem rozstrzygnięć Sądu Najwyższego — wywarły piętno na obecnym systemie polskiego prawa autorskiego.
|
|
Wtorek, 12 sierpnia 2008 Szwedzkie wady w Kosowie - Maciej Zaremba
Rozmowa numeru Czy odczuwa pan bliższy związek z Józefem Conradem, czy raczej z
Ryszardem Kapuścińskim?
To bardzo ciekawe dla mnie pytanie, bo
uważam się za moralistę, z której to przywary usiłuję się ciągle wykręcić.
Nieskutecznie?
Właściwie jest to dawkowane,
jednak w reportażu bardzo łatwo o przegięcie pały. „Lord Jim” jest książką,
która mnie prześladuje, więc rzeczywiście czasem czuję się mentalnie
spokrewniony z Conradem. Ale Kapuściński jest odtrutką na Conrada. On, podobnie
jak Hanna Krall, raczej dobrotliwie przygląda się ludzkiemu mrowisku,
identyfikując się ze wszystkimi, w przeciwieństwie do Conrada, który nie z
każdym się identyfikował.
|
Wtorek, 12 sierpnia 2008 Kiedy zdjęcie jest reporterskie? - Czego nas uczą wyroki? (17)
Książka i prawo Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu,
będący „bohaterem” tego odcinka,
został wydany „pod rządami” poprzedniej
ustawy autorskiej, pochodzącej
z 1952 roku (dalej: PrAut1952). W ówczesnym
stanie prawnym – na podstawie art.
5 PrAut1952 – „reporterskie zdjęcia fotograficzne”
były wyłączone spod ochrony
prawa autorskiego. Obecnie fotografie reporterskie
stanowią przedmiot dozwolonego
użytku, o którym mowa w art. 25
PrAut (licencja na rzecz mediów). Rozstrzygnięcie
Sądu Apelacyjnego w Poznaniu
to – udana, moim zdaniem – próba
zdefiniowania pojęcia „fotografii reporterskiej”,
dlatego też zachowało aktualność
i warto się nad nim pochylić.
|
Poniedziałek, 11 sierpnia 2008 Ostatni brzeg - Nevil Shute
Najważniejsze książki XX wieku Niektórzy twierdzą, że powieść ta ocaliła
świat przed zagładą jądrową. Nawet
jeśli tak nie było, stała się ona najbardziej
sugestywnym w literaturze odbiciem
strachu człowieka żyjącego w epoce atomowej,
w okresie tzw. zimnej wojny.
|
Poniedziałek, 11 sierpnia 2008 Szajsów było więcej
Co czytają inni O najnowszej książce Timothy Snydera
„The red prince” (Basic Books)
nasz ulubiony profesor Norman Davies
napisał, że „uczy, informuje i bawi”.
Fakt, że Snyder, profesor historii w Yale
University, dobrze Polakom znany (laureat
nagrody Oskara Haleckiego i stypendysta
w PAN), wybrał sobie postać nader
barwną i świetnie nadającą się na bohatera
biografii. Arcyksiążę Wilhelm Franz
Joseph Karl von Habsburg-Lothringen
urodził się pod koniec XIX stulecia, co
wywarło niewątpliwie wpływ na jego
losy: miał zaledwie 18 lat, gdy wybuchła
I wojna światowa i bezpowrotnie skończyła
się epoka radosnej niefrasobliwości,
typowej zwłaszcza dla monarchii cesarsko-
królewskiej.
|
|
|
 |
|
Archiwum “Magazynu Literackiego KSIĄŻKI" |
|
 |
 |
| Subskrybuj nasz
newsletter |
| Jeśli chcesz być informowany o aktualnościach,
podaj swój adres e-mail. |
|
|
|
|
|
 |
|
Bestsellery “Magazynu Literackiego KSIĄŻKI" |
|
|
|
|
| Bohater „Nieznanych przygód
Mikołajka” spółki René
Goscinny & Jean-Jacques
Sempé dowiaduje się, że biorąc udział
w gazetowym konkursie wygrać można
samochód. Ponieważ ... |
|
|
|
|
|
| Na bohatera „Mariny” Carlosa
Ruiza Zafona monotonia
codziennej prasy działała
kojąco. „Czytanie o cudzych problemach
– dowiadujemy się – pozwala znakomicie
zdystansować ... |
|
|
|
|
|
| „Dom nad rozlewiskiem”
Małgorzaty Kalicińskiej
przepoczwarza się obecnie,
za sprawą pewnej kulturotwórczej gazety,
w „Kuchnię znad rozlewiska”. Tamże
przepisy na życie ... |
|
|
|
|
|
 |
|
 |
|
|
|