"Magazyn Literacki KSIĄŻKI" nr 153
|
Pismo istnieje na rynku od 1992 roku, wcześniej funkcjonowało pod tytułem "Magazyn Literacki". Dziś "Magazyn Literacki KSIĄŻKI" to profesjonalny miesięcznik poświęcony rynkowi wydawniczemu i księgarskiemu, skierowany do wszystkich miłośników książek, księgarzy, bibliotekarzy, wydawców i dystrybutorów książek. Co miesiąc "Magazyn" odnotowuje najistotniejsze wydarzenia branżowe, jest również cennym przewodnikiem po nowościach wydawniczych. W każdym numerze recenzujemy ok. 100 nowych tytułów, prezentujemy listę bestsellerów, listę bestprinterów, zamieszczamy porównanie cen książek w różnych kanałach dystrybucji. Dużym zainteresowaniem Czytelników cieszą się publikowane na łamach miesięcznika wywiady. Dla księgarzy i bibliotekarzy "Magazyn Literacki KSIĄŻKI" stanowi ważny informator o bieżącej ofercie tytułowej, dla wydawców - źródło informacji o działaniach konkurencji. Od 2004 roku nasza redakcja przyznaje Nagrody "Magazynu Literackiego KSIĄŻKI".
|
 |
W numerze 153, 2009-06-23 |
 |
Wtorek, 23 czerwca 2009 Książki na lato
Błyskotliwie, śmiesznie, czasem do rymu - Temat numeru Od ostatnich lat poprzedniego wieku niemal wszyscy turyści odwiedzający magiczną Toskanię, jeden z najpiękniejszych regionów nie tylko Włoch, ale całego świata, podróżują z dwoma jakby splecionymi ze sobą książkami. Pierwszą jest przewodnik londyńskiego wydawnictwa Dorling Kindersley zatytułowany „Florence and Tuscany” za słynnej serii „Eyewitness Travel Guides”, u nas wydany pod marką „Wiedzy i Życia” jako „Florencja i Toskania”, a drugą kultowa (tutaj to słowo całkowicie pasuje) powieść Frances Mayes „Under the Tuscan Sun” czyli „Pod słońcem Toskanii”, wydana po raz pierwszy w 1996 roku, a w Polsce od dziesięciu lat wznawiana przez wydawnictwo Prószyński i S-ka. Na podstawie tej książki powstał pełen uroku film, który zdobył również wielką popularność, trafiając – tak jak książka – swą ciepłą, czasem wzruszającą, a przy tym prostą i pełną humoru fabułą, do serc wielu widzów. Te dwa tytuły wydane w wielu wersjach – od angielskiej, przez niemal wszystkie języki europejskie, po japońską i jeszcze bardziej egzotyczne mutacje, stały się w ciągu ostatnich lat najwspanialszą lekturą wakacyjną. Jednocześnie najlepiej ukazują, jakie rodzaje książek lubią i potrzebują czytelnicy podczas letnich podróży. Na lotniskach, dworcach kolejowych i autobusowych, podczas przelotów i przejazdów, na plażach, przy basenach, w kawiarniach, na ławkach ulicznych, w parkach, w samochodach – wszędzie widać było ludzi zaczytanych albo w przewodniku, albo w powieści, albo wręcz w obu tekstach jednocześnie. A jak aktualnie nie czytali, to nieśli je ze sobą, wieźli na tylnej półce samochodu, czy wystawały im z torby podróżnej.
Podobne zjawisko stworzyła bliźniacza para książek o Prowansji – znowu przewodnik z tej samej serii wydawnictwa Dorling Kindersley i równie kultowa i wcześniej, bo w roku 1989, wydana powieść, w tym przypadku „Rok w Prowansji” Petera Mayle’a. Autor ten wykorzystał południowe klimaty jeszcze w wielu tytułach, z których wymieńmy tu: „Prowansja od A do Z”, „Dobry rok”, na podstawie którego powstał równie ciepły i miły film, „Zawsze Prowansja”, „Hotel Pastis”, „Lekcje francuskiego”, czy „Wszystko, tylko nie …”. Podobnie przywołana wcześniej Frances Mayes temat toskański wykorzystała jeszcze w powieści „Bella Toskania”, a także napisała inne książki w podobnym duchu, lecz o innych częściach świata – „Słodką leniwą Georgię” czy „Rok w podróży. Dziennik pasjonatki”, gdzie dominują motywy śródziemnomorskie, ale też pojawiają się odniesienia do Wysp Brytyjskich.
|
|
Wtorek, 23 czerwca 2009 Czy wampir zostanie Potterem?
Rynek książki dziecięco-młodzieżowej: nie grozi nam nuda Rok, który upłynął od ukazania się poprzedniego dodatku o książkach dziecięcych (czerwiec 2008) nie wyróżnił się szczególnie dramatycznymi wydarzeniami na tej scenie. Mówiąc inaczej: nie pojawił się następca Harry’ego Pottera. Nie było jednak nudno!
„Różnorodność” (deklarowana rok temu przez indagowanych wydawców jako podstawowy wyznacznik ówczesnego i przyszłego polskiego rynku książki dla najmłodszych) realizuje się w całej pełni, jakkolwiek silniej niż w ubiegłych latach zaznaczyło się istnienie masowych „brandów”. Krew w obserwatorach rynku zmroziło zaktywizowanie się (młodocianych) wampirów. Nie nastąpiły jednak bardzo znaczące zmiany ani przesunięcia w rankingu największych wydawnictw sektora, jakkolwiek dynamika wzrostu niektórych z graczy tego rynku nieco się zmieniła.
|
Wtorek, 23 czerwca 2009 Odwaga Herlinga
Włodzimierz Bolecki - Rozmowa numeru Dwa lata temu, siedem lat po śmierci autora, opublikowane zostało nieznane wcześniej opowiadanie Gustawa Herlinga-Grudzińskiego „Wiek bibilijny i śmierć”. Czy w nowej, krytycznej edycji jego „Dzieł zebranych” czytelnika spotkają podobne niespodzianki?
Podobne – raczej nie. Są, oczywiście, w archiwum Herlinga drobne, nieznane teksty, np. kilkustronicowy „Koncert europejski”, ale żaden z nich nie ma takiej rangi, jak dwa niedokończone opowiadania – „Wędrowiec cmentarzy” oraz „Wiek biblijny i śmierć” – odnalezione przez córkę pisarza, Martę Herling i już opublikowane.
Czego, w takim razie, możemy spodziewać się po „Dziełach zebranych”, których pierwszy tom ukazać się ma w przyszłym roku?
Po pierwsze, zebrania tekstów rozproszonych, zaczynając od artykułów z prasy emigracyjnej, znanych w Polsce niewielu osobom. Artykuły te przez wiele lat składały się na publiczny wizerunek czynnego krytyka. A Herling pisał bardzo dużo. Po drugie, znajdą się w „Dziełach” teksty jeszcze mniej znane, nawet nie publikowane, związane z działalnością Herlinga w Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, w której w latach 1952-1955 kierował działem kulturalnym, a z którą – po przenosinach do Neapolu – współpracował jeszcze przez kilka lat. Felietony te przypomniała ostatnio Violetta Weiss-Milewska, badaczka spuścizny polskich pisarzy w RWE, wcześniej pisał o nich Konrad Tatarowski. Teraz, ta najsłabiej znana część dorobku pisarza, wejdzie do jego kanonu. Po trzecie, wejdą do tej edycji rozproszone wypowiedzi pisarza, wywiady prasowe, krótkie komentarze i długie rozmowy książkowe, a także wybrane nagrania głosu pisarza na CD. I po czwarte, będzie to edycja naukowa – zawierająca obfite komentarze edytorskie.
|
|
Wtorek, 23 czerwca 2009 Dzień Szakala - Frederick Forsyth
Najważniejsze książki XX wieku Należy do najpopularniejszych i cenionych współczesnych mistrzów literatury
sensacyjnej. Powieści „Dzień Szakala”, „Psy wojny” czy „Akta Odessy” stały się
bestsellerami zdobywając renomę na całym świecie.
Frederick Forsyth
urodził się w 1938 roku w angielskim mieście Ashford w hrabstwie Kent. Od
najmłodszych lat interesował się lotnictwem i podczas służby wojskowej został
najmłodszym pilotem w historii brytyjskiego lotnictwa wojskowego (miał 19 lat).
Zanim poświęcił się twórczości literackiej przez wiele lat był dziennikarzem.
Jako korespondent Agencji Reutera oraz BBC przebywał m.in. we: Francji,
Czechosłowacji, NRD, na Węgrzech i w Nigerii.
Zadebiutował w 1969 roku
reportażem książkowym o wojnie w Biafrze pt. „Słowo białego człowieka”. Słynny
„Dzień Szakala” (1971) był jego drugą książką. W następnym roku wydał „Akta
Odessy”, a w dwa lata później ukazały się „Psy wojny”. Do bardziej znanych jego
książek wydanych w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych należą m.in.:
„Diabelska alternatywa”, „Czwarty protokół”, „Negocjator”, „Pięść Boga”,
„Ikona”. W tym stuleciu ukazały się powieści: „Mściciel” i „Afgańczyk” oraz tom
opowiadań „Weteran”. Na 2010 rok pisarz zapowiedział powieść „Kobra”.
|
|
Wtorek, 23 czerwca 2009 Jedna pani powiedziała
Co czytają inni Ostatnio spędzić musiałem sporo czasu
w poczekalniach lekarskich. Nie
uważam tego za dopust boży, jako że nadganiam
zaległości w lekturze. Tym razem
czytanie szło mi opornie – kryzys wyzwolił
w ludziach przekonanie, że, po pierwsze,
za kłopotami stoją „oni”, i, po drugie,
„onych” koniecznie trzeba nazwać,
napiętnować, zniszczyć. I nawet jeśli nie
dałem się sam wciągnąć w rozmowę, musiałem
chcąc nie chcąc przysłuchiwać się
mędrcom z lekarskiej poczekalni.
Nie mam zamiaru zanudzać czytelników
relacjonowaniem, czego dowiedziałem
się o „onych”, bo podobne tajemnice
mają do przekazania pasażerowie
autobusu, klienci w osiedlowym sklepie
czy taksówkarze. To elementy spiskowej
teorii dziejów, wiary jednoczącej ponad
podziałami. Jak dowodzi David Aaronovitch
w „Voodoo histories” (Cape),
każde załamanie się rynku, każda wojna,
każda trudna do opanowania epidemia
sprawiają, że zaczynamy się zastanawiać,
kto za tym stoi i co z tego ma, albo
mieć będzie.
|
|
|
 |
|
Archiwum “Magazynu Literackiego KSIĄŻKI" |
|
 |
 |
| Subskrybuj nasz
newsletter |
| Jeśli chcesz być informowany o aktualnościach,
podaj swój adres e-mail. |
|
|
|
|
|
 |
|
Bestsellery “Magazynu Literackiego KSIĄŻKI" |
|
|
|
|
| Bohater „Nieznanych przygód
Mikołajka” spółki René
Goscinny & Jean-Jacques
Sempé dowiaduje się, że biorąc udział
w gazetowym konkursie wygrać można
samochód. Ponieważ ... |
|
|
|
|
|
| Na bohatera „Mariny” Carlosa
Ruiza Zafona monotonia
codziennej prasy działała
kojąco. „Czytanie o cudzych problemach
– dowiadujemy się – pozwala znakomicie
zdystansować ... |
|
|
|
|
|
| „Dom nad rozlewiskiem”
Małgorzaty Kalicińskiej
przepoczwarza się obecnie,
za sprawą pewnej kulturotwórczej gazety,
w „Kuchnię znad rozlewiska”. Tamże
przepisy na życie ... |
|
|
|
|
|
 |
|
 |
|
|
|